Zabytki w Ustce

Zakład Przyrodoleczniczy

Beniowskiego 1, zakł. lecz. Warmhalle  Zabudowa willami ulicy prowadzącej do morza nabrała dynamiki po przekształceniu dawnych łazienek w zakład leczniczy, którego powstanie zbiega się z niemal z wybudowaniem szkoły na południowym krańcu dawnej osady. Ta zbieżność nie wydaje się przypadkowa. Można powiedzieć że proces ożywiania tej, wówczas peryferyjnej części, wobec portowego i osadniczego, a także religijnego centrum wsi, rozpoczęło wybudowanie kościoła o rozmiarach znacznie przekraczających potrzeby niewielkiej miejscowości. Jego forma, styl i usytuowanie świadczyły o miastotwórczych ambicjach dawnej osady, których realizację nieco wcześniej zainicjowało przeprowadzenie linii kolejowej i budowa dworca n południowo-zachodniej rubieży.

Zaklad Przyrodoleczniczy, Beniowskiego 1Kompleks Zakładu Przyrodoleczniczego, czyli dawnych cieplic (Warmhalle), podkreślił w urbanistyce Ustki znaczenie północnego krańca, zamknął kolejny odcinek wytyczony od południa budową kościoła, przebiegający na północ przez historyczną zabudowę owalnicową odcinka ul. Głównej (Hauptstrasse) i ul. Środkowej (Mittelstrasse, ob. Kosynierów), „wyprostowanego” przez równy przebieg ul. Szkolnej (Schulstrasse), ob. Beniowskiego, u wylotu której, prostopadle do istniejącej już promenady, stanął właśnie zakład. Do początku XX wieku naprzeciw, u wylotu ob. ul Zaruskiego (d. Mühlenstrasse), stał holenderski wiatrak; od niego wzięła nazwę uliczka, przy której wzdłuż południowej pierzei stały murowane spichlerze. Warto sobie wyobrazić panoramę tej części miejscowości, ze spiczastą wieżą stacji pilotów od wschodu, masywem willi Westphala od zachodu i kopułką wiatraka na monumentalnym, murowanym korpusie. Później ten akcent w urbanistycznym pejzażu zastąpiła wieża zakładu leczniczego. Budowa Zakładu Leczniczego w latach 1911-12 zapewne nie bez powodu zbiegła się w czasie z powstaniem szkoły i tak jak w jej przypadku, już wybór twórcy projektu wskazuje na wysokie aspiracje władzy i chęć dorównania ważnym ośrodkom uzdrowiskowym. Stworzenie koncepcji nowych łazienek, na miejscu dawnych parowych, powierzono bowiem Friedrichowi Dunkelowi, architektowi z Sopotu, współautorowi (wraz z Paulem Puchmüllerem) tamtejszego zakładu kąpielowego.

Zespół składa się z przyległych do siebie budynków ustawionych wzdłuż osi północ-południe; tworzą razem nieregularne trójskrzydłowe założenie, w centralnej części od zachodu urozmaicone ryzalitem na rzucie wieloboku; podobny w obrysie, ale dwukondygnacjowy segment zamyka od zachodu nowsze, północne skrzydło. Od wschodu do części centralnej dostawiona jest charakterystyczna wieża na planie kwadratu, ujęta od północy i wschodu niskimi przybudówkami. Przypomnijmy, iż wieża ciśnień stanowiła istotny funkcjonalny element domów zdrojowych, np. we wcześniejszej współrealizacji Dunkela w Sopocie (1903) wieża pełniła zarazem funkcję latarni morskiej zwieńczonej tarasem widokowym. W Ustce taka podwójna rola była zbędna, ponieważ latarnia funkcjonowała tu już od ok. 20 lat.

Zaklad Przyrodoleczniczy, Beniowskiego 1Pierwotnie północna część środkowego skrzydła otwarta była na wschód arkadowym podcieniem o dwóch szerokich łukach, obecnie niemal zasłoniętych przybudówkami. Podłużne elewacje artykułowane są oknami w prostokątnych płycinach, wnętrze środkowego ryzalitu oświetlają wysokie okna przeprute zarówno w szerszych, jak i w wąskich bokach. Otwory górnej kondygnacji wieży wieńczą niskie odcinki połaci dachowych, wsparte na rzędach wolutowych konsolek. O estetyce bryły decydują też przekrycia, stosunkowo wysokie z małymi wystawkami w parterowych partiach (w południowej trójspadowe) oraz oryginalny dach środkowego ryzalitu: wielopołaciowy, wygięty ku dołowi i zakończony cebulastym hełmem z wieloboczną latarnią nakrytą baniastym daszkiem. Wysoki, czterospadowy dach wieży wyróżnia wysoki komin wyrastający ze środka kalenicy. Oszczędność wystroju elewacji rekompensuje ozdobny portal, umieszczony od zachodu w narożniku między ryzalitem a północną partią skrzydła. Jest to rodzaj portyku utworzonego z dwóch krępych kolumn ustawionych wprost na podłożu i zakończonych płaskimi, kostkowymi głowicami, które dźwigają prosty fryz z ornamentem ze stylizowanych fal. Nad nim, w zwieńczeniu, widnieje kartusz z żaglowcem, ujęty bogatą, symetryczną oprawą z maszkaronem u dołu, motywem postumentów, wolut i chrząstek połączonych z fantazyjnymi morskimi stworami.

Zaklad Przyrodoleczniczy, Beniowskiego 1Wejście w portalu prowadzi do niewielkiego przedsionka z fasetowym sufitem oraz do hallu głównego skrzydła. Pierwotnie był on sklepiony kolebką o spłaszczonym łuku, wzmocnioną psami gurtów; obecnie zachował się podział na przęsła, ale sklepienie zastąpił płaski strop; przestrzeń zachodniego ryzalitu wypełnia wielka sala gościnna. Można przypuszczać, iż wzorem innych obiektów tego typu sale kąpielowe wyposażone były w obudowane ceramiką wanny. Międzywojenny przewodnik, obok zimnych kąpieli morskich na plażach dla kobiet i mężczyzn, polecał usługi Domu Zdrojowego: kąpiele gorące, solankowe, błotne i in. wraz z cennikiem za poszczególne zabiegi lecznicze. Wśród polecanych miejsc i atrakcji dla kuracjuszy, jak promenada z letnimi koncertami, wieczory taneczne, żeglarstwo, wędkowanie i in., wymieniał „piękną czytelnię w Domu Zdrojowym”.

Jak powiedzieliśmy, w chwili powstawania Zakładu Leczniczego teren północno- wschodniej części Ustki nie był zbyt gęsto zasiedlony, ale nie opustoszały. Na przedłużeniu promenady wytyczonej w latach 70. XIX wieku, w kierunku wschodnim powstawał park, od południa ograniczony ob. ul Chopina (Parkstr.); stopniowo powstawały tu letniskowe domy, hotele i restauracje.

Tekst: Elżbieta Kal, „Ustka dawno, dawniej i dziś”, Wydawca: Lokalna Organizacja Turystyczna „Ustka i Ziemia Słupska”, Ustka, 2014

Comments are closed.